TAK! Jestem kobietą i TAK kocham trening siłowy!
Mamy XXI wiek, a niestety w wielu kwestiach nadal jesteśmy w tyle. Tak jest w przypadku wiedzy na temat ćwiczeń z wolnymi ciężarami w wykonaniu płci pięknej.
"Przecież będziesz wyglądała jak facet!" Drogie Panie przejdźmy do podstawy. W tym celu posłużę się fragmentem artykułu ze strony portalaktywni.com
"Kluczową rolę w budowaniu masy mięśniowej odgrywają hormony. Najważniejszym hormonem anaboliczno - androgennym jest testosteron. Mężczyzna syntetyzując ok. 50 mg testosteronu nie jest w stanie nadbudować masy mięśniowej w dużym stopniu, tym bardziej kobieta, której organizm syntetyzuje zaledwie ułamek tej wartości. Gdyby było inaczej, większość mężczyzn mogłaby poszczycić się piękną sylwetką kulturysty, z ukształtowanymi perfekcyjnie mięśniami bez grama tłuszczu. Budowanie masy mięśniowej to żmudna i ciężka praca, która uzależniona jest od poziomu testosteronu - w przypadku kobiet (o ile trenująca i korzystająca z siłowni kobieta nie zdecyduje się na doping) nie ma zagrożenia, że trening siłowy w znacznym stopniu wpłynie na rozbudowę mięśni i zagrozi kobiecej sylwetce."
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz