Obudziłam się dziś w niezbyt optymistycznym nastroju. Ostatnie dni są dla mnie ciężkie...postanowiłam jednak,że mimo braku sił pojadę na rower- to coś co zawsze stawia mnie na nogi...i postawiło tym razem. Tęskniłam za tą formą aktywności.
Nie ma to jak wiatr we włosach i promienie słońca na karku. Uwielbiam wiosnę właśnie za możliwości jakie nam daje. Za aktywne spędzanie czasu na zewnątrz. Oby takich chwil było co raz więcej.
Po rowerze spędziłam kilkanaście minut z Natalią Gacką- Jej ćwiczenia dają niezły wycisk! Polecam zerknąć na jej inne filmiki.
Mam nadzieję, że w tym tygodniu uda mi się wrócić na siłownię i dzielnie walczyć o moje lepsze JA. Uzależniłam się i ciężko jest mi wytrzymać przez dłuższy czas(w moim wypadku tydzień) bez ciężarów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz