wtorek, 6 maja 2014

Moja aktywność

Żyję już na tym świecie dwadzieścia parę lat, ale od niedawna odkryłam, że nie potrafię żyć bez aktywności fizycznej.
Na chwilę obecną jest ona częścią mojego życia, czymś co daje mi radość i satysfakcję.


Odkąd pamiętam "próbowałam" być aktywna, ale tylko na chwilę. Moje pierwsze kroki stawiałam z E. Chodakowską. Ćwiczyłam Skalpel potem gdy było mi mało to killer. Nastąpiła przerwa potem przeprowadzka i nowe możliwości. Zapisałam się na fitness byłam tam stałą bywalczynią, uwielbiałam ćwiczenia po których ledwo co chodziłam(czyt. cardio)

Któregoś dnia w klubie fitness  do którego uczęszczałam można było wykonać bezpłatne pomiary tkanki tłuszczowej oraz masy mięśniowej. Wyniki mnie zasmuciły.
A oto one:








Po konsultacji z dietetykiem postanowiłam, że koniec z cardio i spróbuję ćwiczeń siłowych.



Zapisałam się na siłownie... pierwsze kroki nie były wcale łatwe. Miałam opory, bałam się, bo był to mój pierwszy raz, nie znałam sprzętu. W internecie znalazłam trening siłowy dla początkujących i trzymałam się go przez około miesiąc. Szło mi co raz lepiej, a ćwiczenia z ciężarami na prawdę mi się spodobały!

Czuje się tam jak u siebie i ciesze się, że robię postępy. Niedługo zacznę 4 miesiąc "romansu" z siłownią, ale już teraz wiem, że to będzie coś dłuższego.
Najbardziej cieszy mnie moment gdy staję na wagę. Obecnie ważę około 52 kg przy wzroście 160, a centymetry lecą w dół.
Jestem dumna ze swojej wagi!






2 komentarze: